jak mieć więcej energii, jak się lepiej czuć
Bez kategorii,  Życie w zdrowiu

Jak mieć więcej energii i czuć się dobrze?

Czy masz tak, że jeszcze dobrze nie zacząłeś dnia, a już jesteś zmęczony? Czy często masz kiepski nastrój i nic ci się nie chce? Czy bez kawy z rana ani rusz? Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na chociaż jedno z tych pytań, to  koniecznie przeczytaj ten wpis do końca, bo być może wpłynie on na resztę Twojego życia.

To co za chwilę przeczytasz, pewnie już nie raz słyszałeś lub czytałeś. Ja dawniej też wiele razy o tym czytałam i na tym się kończyło. Dopiero kiedy zaczęłam stopniowo wprowadzać te rzeczy do swojego życia, zauważyłam różnicę. Teraz mam kompletnie inny poziom energii niż jeszcze półtora roku temu. Dlatego, jeśli chcesz coś zmienić w swoim życiu i mieć więcej energii, to zdecydowanie warto zacząć zwracać uwagę na poniższe aspekty.

Ale uwaga! Jest też coś, czego nie warto robić. A mianowicie, nie warto próbować wprowadzać wszystkich tych zmian jednocześnie, bo na bank skończy się to powrotem do starych nawyków.

5 aspektów, które odpowiadają za Twój dobry nastrój i energię do działania:

Nie bez przyczyny sen jest na pierwszym miejscu tej listy. Można super zadbać o pozostałe aspekty, a jednak jeśli nie zadba się o sen, to i tak organizm nie będzie działał prawidłowo. W trakcie snu, w naszym ciele zachodzi mnóstwo procesów, które regulują działanie organizmu. Niedobory snu lub kiepska jego jakość może wpłynąć między innymi na takie aspekty jak:

  • rozregulowanie układu hormonalnego
  • pogorszenie odporności organizmu
  • pogorszenie nastroju i spadek energii
  • problemy z koncentracją i zapamiętywaniem

Ja, jako mama dwójki dzieci, kwestie niewysypiania się mam w jednym palcu 😉 I mogę potwierdzić, że kiedy się nie wysypiam, to zaczynam marudzić, narzekać, nic mi się nie chce, mam zdecydowanie mniej cierpliwości do dzieci i czuję się jakby mi ktoś podmienił mózg, bo czasem nie potrafię wykonać w głowie prostych działań, czy kompletnie uciekają mi słowa. Zaobserwowałam też, że lepszy sen w dłuższym okresie, wpływa na regulację mojego cyklu miesiączkowego.

Niestety dzisiejszy tryb życia nie sprzyja dbaniu o dobry sen – ponieważ w ciągu dnia niemal wszyscy są zapracowani i zabiegani, życie towarzyskie i rozrywkowe przeniosło się na późny wieczór, a nawet na noc. I nie chodzi mi tu tylko o imprezki, ale także o oglądanie TV do późna, granie w gry po nocy, czy nocne rozmowy z przyjaciółmi na czacie, bo w dzień nie ma czasu. W takim układzie, jeżeli zależy nam na dobrym zdrowiu i codziennej witalności, musimy sami zatroszczyć się o nasz sen i być może dokonać pewnych zmian w planie dnia. 

Osobiście uważam, że największy game changer, to kładzenie się spać o wcześniejszej godzinie i tu zauważysz największą różnicę, więc polecam od tego zacząć, a reszta to już “kosmetyka” do stopniowego wprowadzania później.

O diecie mogę pisać dużo, więc postaram się streścić, a w przyszłości z pewnością będę ten temat rozwijać. 

W jaki sposób dieta wpływa na nasz poziom energii i samopoczucie?

Jedzenie to nasze paliwo. Organizm “zamienia” jedzenie w energię, której potrzebuje do funkcjonowania. Jeśli dostarczymy mu paliwa (jedzenia) dobrej jakości i pełnego wartości odżywczych, to będzie dobrze odżywiony i będzie funkcjonował sprawnie. Jeśli zaś będziemy wrzucać do naszego ciała byle jakie paliwo (jedzenie), to nie będzie miało skąd czerpać potrzebnych mu składników i powoli poszczególne jego “elementy” (narządy) lub mechanizmy zaczną się psuć. 

Dlatego to, co jesz, czym karmisz swoje ciało jest niezwykle istotne. I niech to tu wybrzmi, bo jest to główny powód, dla którego powstał ten blog. Chciałabym, by jak najwięcej ludzi było świadomych tego, że jedzenie ma realny wpływ na ich samopoczucie i stan zdrowia.

Tutaj już trudniej wskazać mi jedną najważniejszą rzecz do wprowadzenia na początek, bo to zależy od tego, z jakiego poziomu startujesz, więc wyróżnię 3 punkty, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę, jeśli chodzi o poziom energii:

  • nawodnienie organizmu – picie odpowiedniej ilości wody 
  • unikanie żywności mocno przetworzonej przemysłowo – co ma dwa plusy, bo i nasz organizm dostaje mniej sztucznego syfu, z którym musi sobie poradzić, przez co nie jest tak obciążony, oraz kiedy wybieramy produkty bardziej naturalne dostarczamy sobie więcej witamin i minerałów 
  • nie podjadanie między posiłkami – warto zachować przerwę tych 3-4h między posiłkami, by nie obciążać nadmiernie przewodu pokarmowego i wspierać gospodarkę cukrowo-insulinową organizmu. By nie mieć chęci na te przekąski, warto zadbać o jedzenie porządnych i zbilansowanych posiłków głównych.

Na temat wpływu aktywności fizycznej na nasze zdrowie i samopoczucie napisano i powiedziano już bardzo wiele i niby każdy wie, że dla dobrego zdrowia warto się ruszać, a jednak bywa ciężko z wpleceniem tej aktywności w codzienność.

Jestem tutaj świetnym przykładem, bo o ile w czasie nastoletnim rower był moim głównym środkiem transportu, tak w późniejszym czasie miałam tylko krótkie zrywy regularnej aktywności fizycznej. Nie lubiłam się męczyć i pocić. Jedynie joga wciągnęła mnie na dłużej, jednak odkąd zostałam mamą, też trudno mi było utrzymać tu regularność i ćwiczyłam tylko doraźnie, kiedy dawał się we znaki ból pleców od noszenia dzieci. Dopiero od niedawna mam mocną fazę na ruch i widzę ogromną różnicę w swoim samopoczuciu i funkcjonowaniu.

A wracając do wpływu aktywności na samopoczucie i energię, to zdecydowanie warto regularnie ćwiczyć, bo:

  • zmniejszamy stres i poprawiamy nastrój
  • wzmacniamy ciało i wolniej się męczymy
  • wzmacniamy odporność 
  • poprawiamy sen
  • poprawiamy funkcje poznawcze i koncentrację

To tylko niektóre z korzyści płynących z regularnej aktywności fizycznej, więc sami widzicie, że zdecydowanie jest o co powalczyć. 

Z pewnością warto eksplorować różne opcje, żeby znaleźć to co się lubi. Od spokojnych jak spacer czy joga, poprzez bardziej aktywne typu rower czy basen, po takie o dużej intensywności jak squash czy bieganie. A może komuś podpasuje taniec i to też jest świetna forma ruchu! Opcji jest naprawdę dużo, trzeba tylko otworzyć głowę i chcieć spróbować.

Stres nie zawsze jest czymś złym. Krótkotrwały stres, jak na przykład ten tuż przed egzaminem, może nas zmobilizować i poprawić skupienie. Natomiast stres długotrwały, ciągłe pozostawanie w napięciu, będzie działać na organizm wyniszczająco. I cierpi tu nie tylko psychika, ale również ciało. Między innymi obniża się odporność, układ trawienny nie pracuje prawidłowo, a mięśnie są ciągle napięte, więc pojawiają się różne bóle.

W obecnych czasach, kiedy ze wszystkim się spieszymy, kiedy mamy wrażenie, że czeka na nas tyle spraw, to napięcie utrzymuje się w nas przez znaczną część dnia i w efekcie niekorzystnie na nas wpływa, odbierając nam życiowe moce. Dlatego tak istotne jest znalezienie dla siebie sposobów na łagodzenie stresu. To dla każdego może być co innego, jednak ogólnie dla większości sprawdzi się kontakt z naturą, spokojne spacery, praca z oddechem i medytacja w różnych formach, wspierająca rozmowa z kimś bliskim czy wypita w spokoju melisa.

A jednocześnie warto podziałać u źródła problemu i zastanowić się jakie stresory możemy wyciąć aktualnie ze swojego życia. Może nie potrzebujemy dostawać co chwilę powiadomień z przeróżnych aplikacji, może nie wszystkie pilne rzeczy są tak pilne jak nam się na pierwszy rzut oka wydaje, może możemy negocjować warunki pracy lub warto rozważyć zmianę pracy, która odbiera nam chęci do życia. 

Z własnego doświadczenia wiem, że dużym czynnikiem stresującym może być też nadmierny perfekcjonizm. Kiedy człowiek cały dzień chce nadgonić życie do swoich ideałów i żeby wszystko było na tip top, to cały dzień jest właśnie w napięciu. Czasem warto odpuścić i nacieszyć się tym co jest. 

A na koniec punkt może mniej oczywisty, ale moim zdaniem równie ważny. Codziennie mamy kontakt z różnymi ludźmi i na różne sposoby wpływają oni na nasze życie. Jeśli ludzie, którymi się otaczamy są do nas przychylnie nastawieni i nas wspierają, to zdecydowanie łatwiej iść nam przez życie. Jeśli zaś w swoim otoczeniu mamy ludzi, którzy źle nam życzą, są zawistni, marudzą na każdym kroku i wszędzie widzą wszelkie zło tego świata, to dużo trudniej nam zachować dobry nastrój i rozwijać skrzydła.

Uporządkowanie swoich relacji i dbanie o te relacje, które nas wspierają, sprawia, że odczuwamy większy spokój, lepiej śpimy i mamy lepsze samopoczucie, a to przekłada się na więcej energii do działania.

Podsumowując, warto zadbać o te 5 aspektów, bo poziom życia zmienia się nie do uwierzenia. I pamiętaj, że nie musisz wprowadzać zmian we wszystkich aspektach jednocześnie, bo szybko skończy się to klęską. Wybierz sobie na razie jedną rzecz, którą chcesz zmienić. Wprowadź ją do swojego życia, a potem dopiero zmieniaj kolejną rzecz. Zmiana to proces, więc daj sobie czas i nie poddawaj się po jednym słabszym dniu. Trzymam za Ciebie kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *